|
WŁADYSŁAWOWO - od 30 lipca do 14 sierpnia 2010 r.
Byłam nad morzem na turnusie rehabilitacyjnym z moim rodzeństwem i mamą. Pogoda nam dopisywała więc często chodziliśmy na plażę i _base_n. Raz byliśmy w porcie na spacerze. Kawałek szliśmy ale było warto! Widzieliśmy falochrony i mnóstwo statków. Wrażenia były niesamowite! Codziennie mieliśmy gry i zabawy, lub oglądaliśmy "Harrego Pottera". We wspaniałym towarzystwie czas upłynął szybko i już niedługo musieliśmy się pożegnać z innymi uczestnikami turnusu. Na tym zjeździe świetnie się bawiłam dzięki Emilii i Piotrowi i całej reszcie ekipy. (Julia)
Na turnusie było fajnie. Najbardziej mi się podobało to chodzenie w grupie. Chodziliśmy nad morze i na _base_n. Po _base_nie każdy z nas leżał na takim łóżku przez osiem minut. Do ośrodka przyjeżdżaliśmy małymi, dziewięcioosobowymi busami. Po kolacji były gry i zabawy, albo oglądaliśmy z Emilką , Piotrem i Adrianem Harrego Pottera. (Paweł)
Na turnusie rehabilitacyjnym we Władysławowie dobrze się czułam. Bardzo polubiłam naszych opiekunów: Piotra i Emilię, a także pozostałych uczestników turnusu. Dzięki opiekunom dużo czasu spędzaliśmy na świeżym powietrzu, lecz także wypoczywaliśmy. Moim zdaniem mieliśmy jednak trochę za daleko na plażę. Polubiłam uczestników i chciałabym jeszcze raz pojechać na turnus. (Zuzanna)
|